Informuję, że jak już pisałem wcześniej mam teraz okropny kocioł na uczelni i piszę właśnie pracę. Będzie prawdopodobnie dość obszerna i zamierzam umieścić ją na blogu. Praca będzie filozoficzna na razie umieszczam tytuł, ale może on ulec zmianie.
Sposoby przekazywania informacji: mowa ciała i przekaz werbalny, w oparciu o rozdział „ekspresja i mowa” z książki „Fenomenologia percepcji” Mauricego Merleau-Ponty
Newsy, artykuły, filozofia, polityka, artykuły historyczne, aktualne wydarzenia z kraju, świata, Polska, nowinki, książki, wolne myśli, blog.
niedziela, 20 stycznia 2008
środa, 9 stycznia 2008
Nowy Rok
Dziś temat bardzo na miejscu. Krzysiek (mój dobry kolega) właśnie poradził mi zająć się Nowym Rokiem. W sumie życzenia na sylwestrze były świetne, szczęście, zdrowie, pieniądze... itd. No cóż
rok się zaczął a ja przychorowałem :) ale cóż. Życzenia, swoją drogą, a życie swoją. No ale rozważmy temat poważnie:
Jak Polakom zaczyna nam się 2008 rok? Pora jest dość wczesna bo zaczyna się dopiero 9 dzień, a w zasadzie noc z 8 na 9. Jednakże zacznę dziś bo jeszcze można zakończyć tego posta jakimiś słowami nadziei :)
Fakty są zgoła nie napawające optymizmem. Lekarze, pielęgniarki i górnicy strajkują. Cudów nie ma hehehe, a napisze coś o tych cudach. W zasadzie to jestem realistą i w cuda nie wierze, chyba że z dnia na dzień. No nie ma i nie było, no i według mnie nie będzie. Hasło dobre tylko jak to trafiło do Polaków? Chyba nam się kraj stacza, skoro ludzie wierzą, że można coś zmienić w momencie. Skoro psuło się latami to i naprawiać trzeba będzie latami :D
Więc cudu nie ma, strajki jak były tak są, tylko że teraz większe i bardziej sensowne bo PiS jasno mówił co i komu da. PO obiecało cud więc każdy mógł sobie to dowolnie zinterpretować.
Ja nie piszę tego złośliwie szczerze współczuję nowej koalicji wypracowanej moim zdaniem przez SLD sytuacji.
Górnicy naprawdę mają małe pensje, praca fatalna, w zasadzie się to nie opłaca. Ja byłbym za znacznym podniesieniem cen węgla, który eksportujemy i z tych pieniędzy dałbym górnikom podwyżki. Dlaczego? Bo węgiel się na świecie kończy a zapotrzebowanie na "czarne złoto" rośnie. Popyt zatem też rośnie, a Polska sprzedaje węgiel (z tego co udało mi się wyszukać) bardzo tanio. Jeśli nawet będziemy sprzedawali węgiel po najwyższych cenach to ktoś i tak go skupi. No i z tych pieniędzy można opłacić górników, ewentualnie nieznacznie podnieść ceny węgla (chociaż ten jest i tak zbyt drogi). Są jeszcze inne rozwiązania oddłużyć kopalnie (żeby zamiast spłacać kredyt, którego i tak nigdy nie spłacą) mogły podnieść płace, wymienić sprzęt... itd. Bądź sprzedać je po korzystnych cenach. Ja jestem za daniem im podwyżek, ale ograniczeniem zbyt drogiego przywileju emerytury
po 25 latach pracy. Państwo to kosztuje ogromne pieniądze można by za nie z pewnością dać
górnikom duże podwyżki.
Pielęgniarki no i tu jest problem. Bezwzględnie tych Pań się nie docenia. Ostatnio słuchałem w sumie bzdurnych oskarżeń pod adresem przewodniczącej związku pielęgniarek w mediach. Zarzucano jej posiadanie drogiego futra, w którym występuje w telewizji. Początkowo uznałem, że faktycznie zachowała się co najmniej niestosownie. Potem jednak jeden z dziennikarzy dotarł do Pana zajmującego się futrami i ten Pan oświadczył, że futro ma wartość 500 EURO!! Przecież to nie całe 2 tys. zł. No nie nazwałbym tego jakąś "wykwintną nonszalancją" zwłaszcza, że kobiety zwykle same sobie futer nie kupują i ta Pani wyjaśniła, że to prezent od męża lekarza, tym samym nie rozumiem czym ta Pani zasłużyła sobie na krytykę. Pielęgniarkom nie wolno futer nosić?
Wracając jednak do sprawy. Dlaczego jestem za podwyżkami dla sióstr? Jeśli ktoś leżał w szpitalu to wie, że lekarz odgranicza się do operowania i wypisywania leków. Siostry są niezastąpione. One te leki dzielą, myją pacjentów no i robią przy nich wszystko. Co z tego mają? Czasem dziękuję, czasem "siostro boli k....... boli". Lekarz już tego nie słucha...
Po za tym pielęgniarkom nikt kopert nie wręcza no chyba, że kawę, ale ciężko nazwać to korupcją na wielką skale.
Lekarze to grupa wyjątkowo problematyczna. Już w zeszłym roku PO coś tam im obiecało i miał być spokój. Mają skrócony czas pracy, no i w zasadzie dalej nie wiem ile zarabiają. Różnie słyszałem, ale generalnie kwota 3 tys. przeważała, ale w kwestii podwyżek mówi się, że lekarze chcą zarabiać nie 5 tys. a 7 tys. Czyli 2 tys. podwyżki... hmm z tego rozumuje, że skoro mają zarabiać 7 a podniosą im pensje o 2 to muszą teraz brać 5 tys. na miesiąc + prezenty i dyżury? Nie wiem jak się sumuje, ale wiem czym jeżdżą. No takie samochody jakie mają lekarze to rzadkość na Polskich drogach. Zawsze wiedzie im się dobrze i ja bym im podwyżek nie dał. Szczerze mówiąc to nie ufam w te ich dobre intencje bo najczęściej wymieniane w Polsce skorumpowane grupy zawodowe to politycy, lekarze.... i potem chyba przepaść. Lekarzy nikt odpowiednio nie kontroluje i o to mam żal do wszystkich partii rządzących. Nikt, ale to nikt ich nie pilnował. No chociaż PiS niby zatrzymał jednego lekarza, ale jeśli chociaż kilka z tych zarzutów, które mu postawiono jest prawdziwych to po prostu nie można go było NIE ZAMKNĄĆ!
Tak więc 2008 rok zaczyna się starymi problemami. Strajki i .... i w zasadzie nic więcej :) Są jednak wyraźne plusy, zawsze na początku każdego roku Polacy są nastawieni optymistycznie. Ja również podzielam optymizm. Dlaczego? Strajkami się nie przejmuje bo nie moja sprawa jak rząd to załatwi. Mój problem polega na tym jak nie chorować jakiś czas :) No a po za tym to dopiero 9 dzień, a jeszcze 353 dni (mamy rok przestępny).
Zajmuję się tym temat
rok się zaczął a ja przychorowałem :) ale cóż. Życzenia, swoją drogą, a życie swoją. No ale rozważmy temat poważnie:
Jak Polakom zaczyna nam się 2008 rok? Pora jest dość wczesna bo zaczyna się dopiero 9 dzień, a w zasadzie noc z 8 na 9. Jednakże zacznę dziś bo jeszcze można zakończyć tego posta jakimiś słowami nadziei :)
Fakty są zgoła nie napawające optymizmem. Lekarze, pielęgniarki i górnicy strajkują. Cudów nie ma hehehe, a napisze coś o tych cudach. W zasadzie to jestem realistą i w cuda nie wierze, chyba że z dnia na dzień. No nie ma i nie było, no i według mnie nie będzie. Hasło dobre tylko jak to trafiło do Polaków? Chyba nam się kraj stacza, skoro ludzie wierzą, że można coś zmienić w momencie. Skoro psuło się latami to i naprawiać trzeba będzie latami :D
Więc cudu nie ma, strajki jak były tak są, tylko że teraz większe i bardziej sensowne bo PiS jasno mówił co i komu da. PO obiecało cud więc każdy mógł sobie to dowolnie zinterpretować.
Ja nie piszę tego złośliwie szczerze współczuję nowej koalicji wypracowanej moim zdaniem przez SLD sytuacji.
Górnicy naprawdę mają małe pensje, praca fatalna, w zasadzie się to nie opłaca. Ja byłbym za znacznym podniesieniem cen węgla, który eksportujemy i z tych pieniędzy dałbym górnikom podwyżki. Dlaczego? Bo węgiel się na świecie kończy a zapotrzebowanie na "czarne złoto" rośnie. Popyt zatem też rośnie, a Polska sprzedaje węgiel (z tego co udało mi się wyszukać) bardzo tanio. Jeśli nawet będziemy sprzedawali węgiel po najwyższych cenach to ktoś i tak go skupi. No i z tych pieniędzy można opłacić górników, ewentualnie nieznacznie podnieść ceny węgla (chociaż ten jest i tak zbyt drogi). Są jeszcze inne rozwiązania oddłużyć kopalnie (żeby zamiast spłacać kredyt, którego i tak nigdy nie spłacą) mogły podnieść płace, wymienić sprzęt... itd. Bądź sprzedać je po korzystnych cenach. Ja jestem za daniem im podwyżek, ale ograniczeniem zbyt drogiego przywileju emerytury
po 25 latach pracy. Państwo to kosztuje ogromne pieniądze można by za nie z pewnością dać
górnikom duże podwyżki.
Pielęgniarki no i tu jest problem. Bezwzględnie tych Pań się nie docenia. Ostatnio słuchałem w sumie bzdurnych oskarżeń pod adresem przewodniczącej związku pielęgniarek w mediach. Zarzucano jej posiadanie drogiego futra, w którym występuje w telewizji. Początkowo uznałem, że faktycznie zachowała się co najmniej niestosownie. Potem jednak jeden z dziennikarzy dotarł do Pana zajmującego się futrami i ten Pan oświadczył, że futro ma wartość 500 EURO!! Przecież to nie całe 2 tys. zł. No nie nazwałbym tego jakąś "wykwintną nonszalancją" zwłaszcza, że kobiety zwykle same sobie futer nie kupują i ta Pani wyjaśniła, że to prezent od męża lekarza, tym samym nie rozumiem czym ta Pani zasłużyła sobie na krytykę. Pielęgniarkom nie wolno futer nosić?
Wracając jednak do sprawy. Dlaczego jestem za podwyżkami dla sióstr? Jeśli ktoś leżał w szpitalu to wie, że lekarz odgranicza się do operowania i wypisywania leków. Siostry są niezastąpione. One te leki dzielą, myją pacjentów no i robią przy nich wszystko. Co z tego mają? Czasem dziękuję, czasem "siostro boli k....... boli". Lekarz już tego nie słucha...
Po za tym pielęgniarkom nikt kopert nie wręcza no chyba, że kawę, ale ciężko nazwać to korupcją na wielką skale.
Lekarze to grupa wyjątkowo problematyczna. Już w zeszłym roku PO coś tam im obiecało i miał być spokój. Mają skrócony czas pracy, no i w zasadzie dalej nie wiem ile zarabiają. Różnie słyszałem, ale generalnie kwota 3 tys. przeważała, ale w kwestii podwyżek mówi się, że lekarze chcą zarabiać nie 5 tys. a 7 tys. Czyli 2 tys. podwyżki... hmm z tego rozumuje, że skoro mają zarabiać 7 a podniosą im pensje o 2 to muszą teraz brać 5 tys. na miesiąc + prezenty i dyżury? Nie wiem jak się sumuje, ale wiem czym jeżdżą. No takie samochody jakie mają lekarze to rzadkość na Polskich drogach. Zawsze wiedzie im się dobrze i ja bym im podwyżek nie dał. Szczerze mówiąc to nie ufam w te ich dobre intencje bo najczęściej wymieniane w Polsce skorumpowane grupy zawodowe to politycy, lekarze.... i potem chyba przepaść. Lekarzy nikt odpowiednio nie kontroluje i o to mam żal do wszystkich partii rządzących. Nikt, ale to nikt ich nie pilnował. No chociaż PiS niby zatrzymał jednego lekarza, ale jeśli chociaż kilka z tych zarzutów, które mu postawiono jest prawdziwych to po prostu nie można go było NIE ZAMKNĄĆ!
Tak więc 2008 rok zaczyna się starymi problemami. Strajki i .... i w zasadzie nic więcej :) Są jednak wyraźne plusy, zawsze na początku każdego roku Polacy są nastawieni optymistycznie. Ja również podzielam optymizm. Dlaczego? Strajkami się nie przejmuje bo nie moja sprawa jak rząd to załatwi. Mój problem polega na tym jak nie chorować jakiś czas :) No a po za tym to dopiero 9 dzień, a jeszcze 353 dni (mamy rok przestępny).
Zajmuję się tym temat
wtorek, 8 stycznia 2008
Porażka :(
Program "Teraz My" Panów Siekielskiego i Morozwoskiego z dnia 7 stycznia 2008 r. to porażka, którą trzeba jasno określić.
Gośćmi byli Joanna Senyszyn, Pan Palikot z PO i ks., którego niestety nazwisko mi umkło.
Mowa była o przeprosinach Joanna Senyszyn za kościół. Tak, tak nie pomyliłem się przepraszała za kościół. Drugim tematem było finansowanie Świątyni Opatrzności Bożej przez skarb państwa.
No i postanowiłem przedstawić swój punkt widzenia w tej sprawie, bo to było chamstwo.
Chamstwo w zasadzie z każdej strony. Pan Palikot uznał, że w ogóle obje strony nie mają racji i w zasadzie krytykował SLD ale przytakiwał na każdą krytykę kościoła (bądź też nie zaprzeczał, chyba że coś przeoczyłem). Joanna Senyszyn to już po prostu kompromitacja. Ubrana jak.... tzw. kobieta wyzwolona śmieje się i drwi z tego biednego księdza. Ksiądz nie bardzo miał możliwość się wypowiedzieć, bo starał się nie przerywać a ta kobieta jak już zacznie mówić to jej się twarz nie zamyka :)
No więc mówiła i krytykowała i wyśmiewała... Ale do rzeczy bo nie zamierzam jej tu opisywać. Bo i po co? Krytyka kościoła jest uzasadniona i może nawet słuszna, ale trzeba to robić w jakiś odpowiedni sposób i uczciwy. Jeśli mówimy o Świątyni Opatrzności Bożej i jej finansowaniu z budżetu państwa to przyjżyjmy się faktom.
95%- 98% Polaków deklaruje się jako katolicy, z czego około 40 % uczęszcza regularnie do kościoła, a masa mówi "kościół nie Bóg tak" i np. nie chodzi z zasady co nie znaczy, że nie wierzy!
A więc masa Polaków jest wierząca. Świątynia ma być tzw. Wotum Narodu, za konstytucję 3 maja, za obalenie komunizmu, jak zwał tak zwał, ale naród buduje tę świątynię w ramach podzięki za pomoc.
Przypomnijmy sobie, że w obaleniu komunizmu to kościół odegrał rolę niebagatelną i w zasadzie bez niego Wałęsa sam powiedział nic by nie osiągnęli. No chociażby pielgrzymki Papieża (tak bardzo nie na rękę komunistom) wzmacniały ducha narodowego. Za sam ten fakt świątynię zbudować trzeba i chyba w tym zgodni są wszyscy. Natomiast dlaczego za pieniądze budżetu państwa? Sam się na początku tym zbulwersowałem bo "na nic nie ma pieniędzy a na to są", ale w sumie 30 mln zł to suma, która niczego nam nie zapewni, ani podwyżek, ani nowej autostrady ani nie pomoże w znaczący sposób. Jednakże chcemy zbudowania świątyni, a teraz zadajmy sobie pytanie czy nie dołożyli byśmy się po 1 zł do tej świątyni? Pewnie większość powie tak. Tylko, że jak wpłacić te 1 zł, biegać, szukać nr. konta no i słać złotówkę to głupio. Państwo płaci 30 mln. Nas jest 40 mln. No nie każdy by się dołożył ale myślę, że większość ludzi popiera ten pomysł.
Ech kościół ma swoje wady, zbiera masę pieniędzy i w sumie idzie to w auta biskupów, ale jakby moim problemem to już nie jest. Od tego mają swoje sumienie. Natomiast nie wolno w ten sposób rozmawiać z księdzem zwłaszcza, że robi to osoba, która pochodzi z partii pokomunistycznej.
Gośćmi byli Joanna Senyszyn, Pan Palikot z PO i ks., którego niestety nazwisko mi umkło.
Mowa była o przeprosinach Joanna Senyszyn za kościół. Tak, tak nie pomyliłem się przepraszała za kościół. Drugim tematem było finansowanie Świątyni Opatrzności Bożej przez skarb państwa.
No i postanowiłem przedstawić swój punkt widzenia w tej sprawie, bo to było chamstwo.
Chamstwo w zasadzie z każdej strony. Pan Palikot uznał, że w ogóle obje strony nie mają racji i w zasadzie krytykował SLD ale przytakiwał na każdą krytykę kościoła (bądź też nie zaprzeczał, chyba że coś przeoczyłem). Joanna Senyszyn to już po prostu kompromitacja. Ubrana jak.... tzw. kobieta wyzwolona śmieje się i drwi z tego biednego księdza. Ksiądz nie bardzo miał możliwość się wypowiedzieć, bo starał się nie przerywać a ta kobieta jak już zacznie mówić to jej się twarz nie zamyka :)
No więc mówiła i krytykowała i wyśmiewała... Ale do rzeczy bo nie zamierzam jej tu opisywać. Bo i po co? Krytyka kościoła jest uzasadniona i może nawet słuszna, ale trzeba to robić w jakiś odpowiedni sposób i uczciwy. Jeśli mówimy o Świątyni Opatrzności Bożej i jej finansowaniu z budżetu państwa to przyjżyjmy się faktom.
95%- 98% Polaków deklaruje się jako katolicy, z czego około 40 % uczęszcza regularnie do kościoła, a masa mówi "kościół nie Bóg tak" i np. nie chodzi z zasady co nie znaczy, że nie wierzy!
A więc masa Polaków jest wierząca. Świątynia ma być tzw. Wotum Narodu, za konstytucję 3 maja, za obalenie komunizmu, jak zwał tak zwał, ale naród buduje tę świątynię w ramach podzięki za pomoc.
Przypomnijmy sobie, że w obaleniu komunizmu to kościół odegrał rolę niebagatelną i w zasadzie bez niego Wałęsa sam powiedział nic by nie osiągnęli. No chociażby pielgrzymki Papieża (tak bardzo nie na rękę komunistom) wzmacniały ducha narodowego. Za sam ten fakt świątynię zbudować trzeba i chyba w tym zgodni są wszyscy. Natomiast dlaczego za pieniądze budżetu państwa? Sam się na początku tym zbulwersowałem bo "na nic nie ma pieniędzy a na to są", ale w sumie 30 mln zł to suma, która niczego nam nie zapewni, ani podwyżek, ani nowej autostrady ani nie pomoże w znaczący sposób. Jednakże chcemy zbudowania świątyni, a teraz zadajmy sobie pytanie czy nie dołożyli byśmy się po 1 zł do tej świątyni? Pewnie większość powie tak. Tylko, że jak wpłacić te 1 zł, biegać, szukać nr. konta no i słać złotówkę to głupio. Państwo płaci 30 mln. Nas jest 40 mln. No nie każdy by się dołożył ale myślę, że większość ludzi popiera ten pomysł.
Ech kościół ma swoje wady, zbiera masę pieniędzy i w sumie idzie to w auta biskupów, ale jakby moim problemem to już nie jest. Od tego mają swoje sumienie. Natomiast nie wolno w ten sposób rozmawiać z księdzem zwłaszcza, że robi to osoba, która pochodzi z partii pokomunistycznej.
poniedziałek, 7 stycznia 2008
Sesja...
No cóż dla każdego studenta ciężki okres, stres i wogóle same negatywne odczucia. Dlaczego? No nie będę pisał wiadomo nauka, nikomu się nie chce. Czemu o tym piszę?
Otóż spadła mi znacząco sytematyczność a sesji zasadniczo jeszcze nie ma. Są jednak zaliczenia tzw. kolokwia jest ich sporo i mam po jednym na tydzień plus inne drobniejsze zaliczenia i zwyczajnie nie mam kiedy pisać.
Inna rzecz, że teraz nie bardzo też mam co pisać, bo mocno pracuje nad choćby współpracą na jakiejś obszerniejszej stronie. Mam już dwie "opcje" jeśli chociaż jedna wypali to może być ciekawie. Naturalnie jeśli takowa strona powstanie zamieszczę tu stosowną notkę, ale blog myśle, że prowadził będę dalej bo nie wiem ani na jakiej zasadzie ani czy wogóle sprawa strony, że tak to ujmę się "zmaterializuje" czy też będzie to jak do tej pory kwestia otwarta.
Hmm wystawiłem blog do konkursu na blog roku 2007 jest na razie w połowie stawki :) rewelacji nie ma, ale szans na dobre miejsce i tak nie miałem bo blog jest za krótko w internecie, każdy blog, który ma powyżej roku (a nie oszukujmy się głównie takie są wystawiane) znajduje się o wiele wyżej w rankingu. Także przejście kilkanaście oczek wyżej będzie sporym osiągnięciem :)
Pozdrawiam i postaram się w najbliższym czasie coś nakreślić :D
Otóż spadła mi znacząco sytematyczność a sesji zasadniczo jeszcze nie ma. Są jednak zaliczenia tzw. kolokwia jest ich sporo i mam po jednym na tydzień plus inne drobniejsze zaliczenia i zwyczajnie nie mam kiedy pisać.
Inna rzecz, że teraz nie bardzo też mam co pisać, bo mocno pracuje nad choćby współpracą na jakiejś obszerniejszej stronie. Mam już dwie "opcje" jeśli chociaż jedna wypali to może być ciekawie. Naturalnie jeśli takowa strona powstanie zamieszczę tu stosowną notkę, ale blog myśle, że prowadził będę dalej bo nie wiem ani na jakiej zasadzie ani czy wogóle sprawa strony, że tak to ujmę się "zmaterializuje" czy też będzie to jak do tej pory kwestia otwarta.
Hmm wystawiłem blog do konkursu na blog roku 2007 jest na razie w połowie stawki :) rewelacji nie ma, ale szans na dobre miejsce i tak nie miałem bo blog jest za krótko w internecie, każdy blog, który ma powyżej roku (a nie oszukujmy się głównie takie są wystawiane) znajduje się o wiele wyżej w rankingu. Także przejście kilkanaście oczek wyżej będzie sporym osiągnięciem :)
Pozdrawiam i postaram się w najbliższym czasie coś nakreślić :D
środa, 2 stycznia 2008
Liczniki
Proszę o pomoc z podaniem licznika odwiedzin. Chciałbym go umieścić na dole żeby łatwiej było ocenić ile osób odwiedza stronę.
:)
Czasowo dodałem wyszukiwarkę google (działa jak normalna wyszukiwarka). Wyszukiwarka też generuje zyski. Na podobnej zasadzie.
Wpisujemy np. słowo Dom ukazuje się nam normalnie efekt wyszukiwania i linki do reklam, które można kliknąć (no i właśnie o to oczywiście proszę). Można zatem kliknąć na dwa linki reklamowe. Czy to zrobicie zależy od was
Myślę, także nad dodaniem paska reklamowego, ale spokojnie więcej reklam nie będzie.
Ogólnie rzecz biorąc reklamowanie wydaje mi się coraz mniej opłacalne. Trzeba regularnie przypominać o klikaniu (no nie każdemu) i przez to sporo czasu się traci. No ale jeszcze do końca lutego się jakoś przemęcze :D
Wpisujemy np. słowo Dom ukazuje się nam normalnie efekt wyszukiwania i linki do reklam, które można kliknąć (no i właśnie o to oczywiście proszę). Można zatem kliknąć na dwa linki reklamowe. Czy to zrobicie zależy od was
Myślę, także nad dodaniem paska reklamowego, ale spokojnie więcej reklam nie będzie.
Ogólnie rzecz biorąc reklamowanie wydaje mi się coraz mniej opłacalne. Trzeba regularnie przypominać o klikaniu (no nie każdemu) i przez to sporo czasu się traci. No ale jeszcze do końca lutego się jakoś przemęcze :D
sobota, 29 grudnia 2007
Cenzura
Ech... na moim blogu zaczyna się cenzura ;/ no cóż nie ubłaganymi krokami kroczyła i dociera... Koniec z brzydkimi postami, poprawiam komisyjnie wszystkie posty na taką wersje LIGHT :D
W skład komisji wchodzę ja i moje sumienie. No więc kończę z okrutną krytyką, zaczynam się pilnować i zacznę pewnie wyrażać różne uprzejmości w stronę rodziców Panny Anny i cioteczki, bo wujek to zrozumie :D o ile się zdecydują na to by zajrzeć tu od czasu do czasu.
A poważnie to wiele się nie zmieni, no pewnie będę pisał uprzejmiej np. dzień dobry zamiast cześć, jakże nieprzyjemnym było sformułowanie zamiast głupio powiedział, albowiem Pan poseł zamiast on, zupełnie niewłaściwe zachowanie zamiast głupie... itd.
Generalnie nic więcej się mam nadzieję nie zmieni. Zresztą tak znowu wiele osób nie śledzi moich poczynań (ale wiem, że przynajmniej kilka obserwuje cichaczem).
OK zatem ja zabieram się za cenzurowanie, a post należy potraktować w formie informacyjno-powitalnej.
Ocenzurowanie uważam, za zakończone (chyba:P).
W skład komisji wchodzę ja i moje sumienie. No więc kończę z okrutną krytyką, zaczynam się pilnować i zacznę pewnie wyrażać różne uprzejmości w stronę rodziców Panny Anny i cioteczki, bo wujek to zrozumie :D o ile się zdecydują na to by zajrzeć tu od czasu do czasu.
A poważnie to wiele się nie zmieni, no pewnie będę pisał uprzejmiej np. dzień dobry zamiast cześć, jakże nieprzyjemnym było sformułowanie zamiast głupio powiedział, albowiem Pan poseł zamiast on, zupełnie niewłaściwe zachowanie zamiast głupie... itd.
Generalnie nic więcej się mam nadzieję nie zmieni. Zresztą tak znowu wiele osób nie śledzi moich poczynań (ale wiem, że przynajmniej kilka obserwuje cichaczem).
OK zatem ja zabieram się za cenzurowanie, a post należy potraktować w formie informacyjno-powitalnej.
Ocenzurowanie uważam, za zakończone (chyba:P).
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Wyszukiwarka
O mnie
- Łukasz
- Warszawa, Mazowsze, Poland
- Jestem studentem 3 roku filozofi. Lubię poznawać nowych ludzi, podróżować, żartować, robić ciągle coś nowego, odkrywać. Mam dziewczynę też studiuje filozofię na 3 roku. Kontakt: gg 4798704 Skype Lukas8656 Mail lukas86-1986@o2.pl