czwartek, 8 maja 2008

58 list Seneki do Lucyliusza.

58 list Seneki do Lucyliusza.

Seneka skarży się na braki we współczesnym słownictwie. Opisuje dokładnie negatywne zmiany jakie jego zdaniem zaszły w słownictwie łacińskim. Cytuje fragmenty wskazując w nich nowe słownictwo i wykazuje, że jest ono gorsze niż stara łacina.Prosi by essentia można było używać w znaczeniu „istota rzeczy”. W dalszej części wyjaśnia istotę rodzaju i gatunku. Seneka wyjaśnia pokrótce swoją filozofię, zaczerpniętą od Arystotelesa, wymienia istoty mające ducha. Hierarchizując – te które są żywe umieszcza wyżej. Wyróżnia zatem istoty cielesne i bezcielesne. Problemem tej części listu jest wymienianie przez Seneke różnych ujęć, przytaczanie filozofii Arystotelesa, która nijak ma się do wcześniej omawianych problemów gramatycznych.W dalszej części listu Seneka przedstawia filozofię Platona. Wymienia jej elementy jako bardzo odkrywcze. W ostatniej części autor porusza kwestię starości. Pisze, że odbieranie sobie życia jest błędem i tchórzostwem. Z drugiej jednak ostrzega przed przesadną chęcią przedłużania go (należy zauważyć, że starość w starożytnym Rzymie była o wiele uciążliwsza niż dziś, brak leków posuwał ludzi do drastycznych decyzji). Seneka potępia te akty desperacji.

Jest to bardzo skrócona wersja listu 58 listu Seneki. Można ją traktować jedynie do zapoznania się z ogólną budową listu i jego głównych wątków.

wtorek, 6 maja 2008

Seneka - krótki życiorys

Seneka urodził się około 5 r. p. n. e. zmarł 65 r. n. e. (żył prawdopodobnie 70 lat). Był filozofem, pisarzem, poetą, retorem. Jego życie zajmowała twórczość, najciekawszymi elementami biografi Seneki są:

1. Wychowywał Nerona, ze znanym skutkiem
2. Był konsulem w 56 roku.
3. Był Stoikiem
4. Wywarł duży wpływ na cherześciaństwo.

Umarł nieszczęśliwie, oskarżony o udział w spisku popełnił samobójstwo przez podcięcie sobie żył.
Autor wielu dzieł m. in. "o łagodności", "o życiu szczęśliwym", "dialogi", a także 20 listów moralnych. Pisał również tragedie i księgi przyrodnicze.

piątek, 2 maja 2008

Uwaga!!!

Nie polecam bezmyślnego kopiowania prac z bloga, pytacie mnie czasem o bibliografie, nie zamieszczam jej. Mogę podać ją indywidualnie, kopiowanie tekstów jest dużym błędem, gdyż są to wersje robocze, które:

1. Zawierają liczne błędy i czasem są niepełne.
2. Mogą wyrządzić wam więcej szkody niż pożytku :)

W celu otrzymania poprawnych wersji prac należy napisać informację, na gg, skype, mail, lub w komentarzu do pracy na penwo odpowiem!

sobota, 12 kwietnia 2008

Sagi o Wikingach

Część 1.


Informacje do tej pracy zaczerpnąłem z książki „Wyprawy Wikingów” autorstwa Harleya Mowata


“Wyprawy Wikingów” są bardzo ciekawą lekturą ale już na wstępie zamieszczę podstawową jak sądzę informację. Przede wszystkim zacznę od tego, że książka została wydana w 1965 roku, czyli bagatela prawie pół wieku temu. Co „teoretycznie” mogło by oznaczać, że się zdezaktualizowała. Słowo teoretycznie napisałem w cudzysłowie, gdyż badania nad wikingami i okresem, w którym żyli są wyjątkowo trudne, po za tym w zasadzie nie jesteśmy w stanie poszerzyć naszej wiedzy w tej dziedzinie w sposób znaczący z kilku powodów:
Sagi są praktycznie jedynymi źródłami z tamtego okresu i są to źródła o dużym jak na owe czasy poziomie rzetelności.
Wikingowie około XIV wieku po prostu wyginęli i nie wiele się po nich zostało.
Nowe wykopaliska np. ciał też nie wnoszą zbyt wiele, gdyż wiem co jedli, w co się ubierali i jak żyli. Znamy wygląd ich statków, długość, budulec jaki użyto to ich wyrobów, odnaleziono kilka dobrze zachowanych wraków.
Książkę jak już wspomniałem podzieliłem na dwie części. Pierwsza mówi o sagach i ta w zasadzie nie może się zdezaktualizować bo są w niej informacje pochodzące z sag i już w tamtym okresie zweryfikowane (jeśli są jakieś różnice to drobne i raczej nie znaczące). Jak to się dzieje, że po prawie 50 latach nie poczyniliśmy postępów? Otóż postępy są np. autor ocenia wydarzenia, że kiedyś prawdopodobnie (70%) były takie a takie warunki na północy Ameryki, a dziś wiemy, że raczej na pewno takie były (90%). Różnimy się, także wielką ilością nowych hipotez odpowiadających na pytania, na które pewnie nigdy odpowiedzi nie będzie np. kiedy autor sag mówi, napotkali wielu tubylców. My już nigdy się nie dowiemy ilu to było „wielu”.
Druga część to aneksy podejmujące w sposób naukowy sagi i ich treść. Autor analizuje tam możliwe warunki pogodowe, możliwe ukształtowanie terenu (przez tysiąc lat sporo mogło się zmienić). Ta część jest na pewno mniej aktualna ale na potrzeby zaznajomienia się z wikingami na pewno absolutnie wystarczająca.
Z ciekawszych rzeczy jakie można tu przytoczyć na korzyść książki, należy zauważyć, że autor sam wielokrotnie jeździł do „prawdopodobnych” rejonów przebywania Wikingów i badał sam te okolice. Dzięki czemu precyzyjnie określa miejsca, o których mówią sagi. Ciekawa jest również sytuacja naukowa w jakiej się on znajduje. Otóż sagi są bardzo specyficznie spisane. Z jednej strony skrybowie piszą nazwy wikingów na określenie danych rejonów, co uniemożliwia na pierwszy rzut oka ich identyfikację nazwa np. „Winlandia” określa półwysep Nowa Funlandia, chociaż nie wiadomo precyzyjnie, który rejon półwyspu. Innym razem z kolei skrybowie domyślając się położenia danego rejonu określają go swoim językiem (współczesnym dla nich) i też ciężko orzec czy trafnie określili miejsce, o którym mowa w sagach.
No i tak dowiadujemy się na pewno, że Wikingowie podróżowali z Islandii do Grenlandii a następnie do Ameryki północnej (konkretnie wybrzeża wschodniej Kanady), które określane są w bardzo niejasny sposób, ale na skutek bardzo dokładnych badań naukowych można odtworzyć szlak z ogromną dokładnością. Praca jaką wnieśli naukowcy w odwzorowanie tej trasy jest nie do przecenienia. Mogę to porównać do zgliszczy domu, na podstawie których bardzo dokładnie jesteśmy w stanie określić jego wielkość i wygląd. Co graniczy z cudem. Ewidentnie naukowcy stanęli na wysokości zadania, głównie Norwescy i Duńscy ze zrozumiałych powodów przodują w tych badaniach. Autor powołuje się na liczne prace i przedstawia fragmenty sag po czym interpretuje je.
Jest to pierwszy milowy punkt tej książki, można przeczytać jedyne oryginalnie zachowane teksty wikingów.
Pojawia się pytanie. Na ile te opisy są faktycznymi opisami zdarzeń, a na ile zostały przetworzone przez osoby, które kopiowały te teksty? Wikingowie generalnie byli niepiśmienni, ani w Grenlandii, ani w Irlandii (tu czasem ktoś posiadał tę zdolność) nie było raczej osób znających biegle pismo. Sagi spisano około XIII wieku czyli około 300 lat po wydarzeniach, ale jak dowodzą badania przekazy ustne są praktycznie nie zmienione przez setki lat. Teksty były prawdopodobnie spisane językiem runicznym jaki stosowali Wikingowie, ale nie mamy do niego dostępu jest jeden kamień, na którym są prawdopodobnie wyryte ich runy, ale część naukowców nie chce dać wiary oryginalności pisma. Był jeszcze prawdopodobnie jeden taki kamień, ale zaginął w XVII wieku we Francji. Z zapisków prowadzonych wyjątkowo dokładnie jasno daje się odczytać mały zasób słownictwa wikingów i daje się odnaleźć liczne poprawki wprowadzane przez mnichów przepisujących księgi, którzy „domyślając się” o co chodziło autorowi nie jednokrotnie „poprawiali” fragmenty tekstów. Z tych poprawek wynikają niestety głównie nieścisłości, wielu naukowców nie może odróżnić oryginalnych tekstów od możliwych poprawek. Co najgorsze zwykle poprawki dotyczą okresu chrześciańskiego, gdzie starają się “wybielić” różne nieścisłości jakie miały miejsce. Chodzi głównie o “nawracanie”, które mnisi usiłują ukazać w jak najlepszym świetle, jednakże da się odtworzyć prawdę na podstawie innych źródeł, które mówią o “nawracaniu ogniem i mieczem” i licznych walkach co dowodzi wprowadzania chrześciaństwa siłą.

poniedziałek, 31 marca 2008

Refleksja na temat pracy „wychowanie do wolności jako podstawowy problem pedagogiczny” prof. Zofii Matulki.

We wstępie autorka porusza problem fundamentalnego prawa do wolności, jakie ma każdy człowiek. Jest to najbardziej podstawowe prawo jakie posiadamy. W dalszej części omawiany jest problem wychowywania człowieka do wolności. Autorka porusza tu bardzo ważne kwestie, ale moim zdaniem są to sprawy oczywiste i w zasadzie praca jest pozbawiona problemu. Oceniając fragment należy stwierdzić dwie cechy szczególne jakie uderzają w odbiorcę. Z jednej strony jest to poruszenie problemu, który w naszych czasach staje się wyjątkowo ważny, bowiem każdy chciałby wychować dziecko należycie, czyli właśnie tak aby miało ono swoje podstawowe prawo do wolności. O tym właśnie mówi nam tekst prof. Zofii Matulki. Problem jednakże zostaje nie rozwiązany, a jedynie zaznaczony w tej części pracy. Stwarza to pewne zagrożenie, mianowicie autorka mówi o rzeczy, z którą nie sposób się nie zgodzić. Głównym celem wychowawczym powinno być wychowanie do wolności, do podejmowania samodzielnych, dojrzałych wyborów. Tego we współczesnym świecie brakuje i to zauważa autorka. Problem polega na tym, że nie podjęła się rozwiązania, co więcej nie analizuje tej sprawy zbyt dokładnie. Czytając można odnieść wrażanie, że praca wprowadza nowe spojrzenie na współczesne wychowanie dzieci. Natomiast faktycznie odwzorowuje wcześniejsze refleksje i tym samym powtarza znane nam już prawdy np. godność osoby ludzkiej (problem często podejmowany przez Jana Pawła II), uczenie dziecka przyswajania odpowiednich wartości... itd. Po skończeniu lektury może najść nas refleksja i poczucie pustki, bo autorka zostawia nas z niezałatwionym problemem. Dlaczego? prof. Matulka nie podaje nam gotowych rozwiązań, ani rad, nie próbuje prostować drogi, którą powinien kierować się każdy rodzic.
Takie podejście do tematu niesie za sobą znowuż dwie możliwości, skoro nie podaje nam się gotowych rozwiązań to daje nam prawo wyboru drogi, a to wymaga od nas działania. Z kolei nie podawanie rozwiązań jest mało twórcze. Praca wydaje się zwykłym przypomnieniem nam o powinności, o metodach i środkach wychowawczych jakie powinniśmy stosować.
Podsumowując fragment mogę stwierdzić, że niesie on ze sobą ciekawe przesłanie. Daje nam ogląd na sytuację w jakiej znajduje się współczesny człowiek. Przypomina, że wychowywanie dziecka to nie jest tylko urodzenie i karmienie. Wychowanie jawi nam się jako proces kształtowania młodego człowieka. Kreowania jego świata ale w sposób wolny tzn. taki, który pozwala podejmować wybór młodemu człowiekowi a nie jego rodzicom. Celem działania rodziców jest w tej sytuacji ukazywanie drogi i możliwych rozwiązań, a te pojawiają się kiedy pozostawiamy dziecku wybór, tą wolną drogę po wcześniejszym wskazaniu różnicy między dobrem a złem, czyli rozwiązaniami słusznymi i błędnymi. Prof. Matulka nie podaje gotowych rozwiązań a jedynie przytacza znane nam już od wieków prawdy. Przypomina między innymi słowa Jana Pawła II, który problem wolności uczynił ważnym elementem swojego nauczania. Trochę brakuje własnego spojrzenia autorki na ten problem, refleksji, do której można by się odnieść. Wówczas można było by analizować tekst pod względem naszych własnych odczuć. Z powyższą pracą raczej nie sposób polemizować, nie można stawiać tez negujących treści zawarte we fragmencie gdyż w moim odczuciu są to fakty nie zaprzeczalne. Tak więc praca daje nam ogólny ogląd na bardzo ważny i żywy problem przed jakim stajemy we współczesnym świecie.

piątek, 21 marca 2008

Historie Wikingów

W najbliższym czasie umieszczę 3 artykuły o wikingach na podstawie książki

Farley Mowat "Wyprawy Wikingów"

Pierwszy ukarze się w tym tygodniu dwa kolejne w ciągu 2-3 tygodni.

poniedziałek, 17 marca 2008

Jules Verne „Michał Strogow – kurier carski"

Moim zamysłem jest opisać moje spostrzeżenia na temat tego działa i zaproponować je czytelnikowi. Od razu powiem, że nie będę uchylał rąbków tajemnicy, zarysuję bardzo ogólnie tematykę książki, czyli to czego dowiemy się na pierwszej stronie, aby nie odbierać przyjemności z czytania. W powieści Jules’a Verne’ra tytułowy bohater jest właśnie owym kurierem carskim. Powieść toczy się na ziemiach Rosyjskich i zdradzę w dużej części na Syberi. To tyle jeśli chodzi o treść teraz przedstawię plusy i minusy książki, na końcu podsumuję i ocenię powieść.

Plusy +

+ Wierna relacja ze stanu w jakim znajdowała się Rosja w XIX wieku
+ Brak nużących opisów przyrody, która opisywana jest krótko i bardzo rzeczowo
+ Okres, w którym rozgrywa się akcja jest bardzo ciekawym momentem w historii Rosji carskiej
+ Bardzo szybko się czyta.
+ Język jest bardzo lekki i przystępny

Minusy -

- Nudna fabuła
- Prawie nic się nie dzieje
- Bohater ponad miarę wyidealizowany
- Zaskakująco korzystne zwroty akcji działające na korzyść bohatera.
- Nie wszystko na końcu staje się jasne, historia wyjaśnia się chociaż nie wiadomo dlaczego np. osoba którą uznaliśmy za martwą żyje ale autor nie mówi jak to się stało.
- Nie wiadomo dlaczego kurier wyryuszył z Moskwy, bo wiadomość, którą miał dostarczyć można było przesłać telegrafem do jednego z większych miast (jeszcze nie odciętych) i dopiero z tamtąd puścić kuriera co zaoszczędziło by kilku dni drogi.

Książkę oceniam nisko na 3

Autor miał bardzo ciekawy plan fabuły, zmarnował jednak potencjał jaki miała ta książka. Fabuła cytując pannę Annę „wlecze się jak flaki z olejem”, tendencyjne zakończenie. W jednym miejscu można się zaskoczyć. Zupełnie nietrafiony humor, w książce są postacie mające nas rozbawić, ale śmieszne zdania pada raz w całej książce. Natomiast książka czyta się bardzo przyjemnie i daje pewien powiew historycznej prawdziwości. Autor dobrze pokazuje realia panujące w tym okresie w Rosji w sposób bardzo przystępny. Mimo nudnej fabuły książkę czyta się bardzo lekko i szybko!

Pomimo niskiej oceny książki naprawdę gorąco ją polecam, gdyż daje nam możliwość zapoznania się z fragmentem z dziejów Rosji przedstawionej tam w sposób POZYTYWNY, a to wielka rzadkość w literaturze. Po za czyta się ją bardzo szybko i wbrew pozorom nie nudzi gdyż przez cały czas sprawia wrażenie, że zaraz zrobi się ciekawie :D

P. S. Mam nadzieję, że autorka konkurencyjnego bloga zrobi podobnie :D

Wyszukiwarka

Google
 

O mnie

Moje zdjęcie
Warszawa, Mazowsze, Poland
Jestem studentem 3 roku filozofi. Lubię poznawać nowych ludzi, podróżować, żartować, robić ciągle coś nowego, odkrywać. Mam dziewczynę też studiuje filozofię na 3 roku. Kontakt: gg 4798704 Skype Lukas8656 Mail lukas86-1986@o2.pl